Okolica — co jest stąd w zasięgu roweru
To nie jest przewodnik po Krakowie — takich znajdziecie tysiąc. To jest to, co wiemy o miejscu, w którym mieszkamy: dokąd naprawdę da się stąd dojechać rowerem, ile to zajmuje i po co tam jechać.
Ulica Rybna leży nad samą Wisłą. Wzdłuż rzeki biegną ścieżki, którymi w jedną stronę dojedziecie do Starego Miasta, a w drugą do Tyńca. Rowery pożyczamy gościom.

Tyniec rowerem, pół godziny wzdłuż rzeki
To najlepsza wycieczka, jaką da się zrobić z tego ogrodu, i to o nią najczęściej pytają goście, kiedy zastanawiają się, co robić.
Jedzie się cały czas nad Wisłą, w stronę przeciwną niż centrum. Około trzydziestu minut, prawie bez podjazdów — jedna z naszych gościń napisała potem, że trasy w okolicy są „w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach płaskie i bardzo bezpieczne". To jest właśnie ta trasa.
Na miejscu, na wapiennej skale nad rzeką, stoi opactwo Benedyktynów. Pod nim, nad wodą:
- Prom przez Wisłę — przeprawa na drugi brzeg, jeśli chcecie wrócić inną stroną rzeki.
- Wypożyczalnia kajaków — Wisła jest tu spokojna.
- Lokalne browary — piwo warzone na miejscu, nie z hurtowni.
- Kilka knajp nad wodą — na obiad albo na piwo przed drogą powrotną.
Wracacie tą samą ścieżką. Cała wyprawa z postojem to pół dnia, a wieczorem czeka sauna — i to jest dokładnie ta kolejność, którą polecamy.

Las Wolski zaczyna się nad domkiem
Z Rybnej idzie się pod górę i po chwili jest się w największym lesie miejskim Krakowa. Ścieżki są znakowane, można iść godzinę albo cały dzień.
W tę samą stronę, skrajem lasu, stoi klasztor Kamedułów na Bielanach. Nieco bliżej centrum — kopiec Kościuszki z widokiem na całe miasto. Oba miejsca mija się po drodze, jeśli wybierzecie się rowerem w stronę Starego Miasta górą, a nie nad rzeką.
Kraków w drugą stronę
Do Starego Miasta jedzie się wzdłuż Wisły — kwadrans samochodem, autobusem podobnie, rowerem ścieżką nad rzeką. Przystanek jest w pobliżu, kursy regularne. Lotnisko w Balicach jest osiem kilometrów stąd.
Goście najczęściej robią to tak: dzień w mieście, powrót rowerem wzdłuż rzeki o zachodzie słońca, wieczorem sauna i ogród. Nie trzeba wybierać między Krakowem a ciszą.

W zasięgu spaceru
Sklepy i restauracje macie kilka minut piechotą. Goście doceniają bliskość marketów i lokalnych sklepów — po podstawowe zakupy nie trzeba nigdzie jechać.
Stąd wygodnie wyjeżdża się też w Beskidy i na Zakopiankę — jeśli traktujecie domek jako bazę na dłużej.
Rowery pożyczamy
Mamy trzy rowery do wypożyczenia dla naszych gości — za darmo. Powiedzcie przy przyjeździe, ile potrzebujecie.
Zapytajcie nas
Kiedy przyjedziecie, powiedzcie, na co macie ochotę — pokażemy na mapie, którędy jechać. Mieszkamy obok.